15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://kluczdopiekna.pl 300

Detoks kosmetyczki. Odchudź kosmetyczkę dla dobra swojej cery

Czy też macie tak, że jesteście z każdej strony zasypane kosmetykami różnego rodzaju, wielu marek i odmiennego przeznaczenia. Przyznaję. Coraz częściej łapię się na tym, że kupuję produkty, których potem nie używam. Taka moja kobieca przypadłość, że kiedy widzę nowości kosmetyczne na półkach w drogerii, to muszę je mieć.

Od niedawna uczę się jednak tego, że świadome podejście do pielęgnacji to coś więcej niż analiza składów. Ważny jest też minimalizm, czyli stosowanie jak najmniejszej ilości produktów. Mawia się, że nasza skóra lubi różnorodność, ale moim zdaniem nie należy przesadzać. Stąd też dzisiejszy post, w którym postaram się przedstawić tę filozofię w praktyce.

Detoks kosmetyczki – co to? Po co?

Słyszysz hasło „detoks kosmetyczki” i wyobrażasz sobie panią z salonu urody, która korzysta z zabiegu oczyszczania? To zupełnie coś innego. Chodzi o naszą kosmetyczkę, czyli miejsce, w którym skrywamy wszystkie swoje skarby do pielęgnacji. Jej też przyda się detoks, bo pozbycie się nadmiaru kosmetyków wyjdzie nam na pewno na dobre.

Filozofia umiaru praktykowana jest przede wszystkim w żywieniu, ale bardzo łatwo przenieść ją na pielęgnację. Zacznijmy myśleć o tym, co dajemy naszej skórze do „jedzenia”, bo przekłada się to bezpośrednio na jej kondycję i wygląd. Pokochajmy umiar w codziennej pielęgnacji, a nasza cera (i skóra całego ciała) odwdzięczy się miękkością, blaskiem, gładkością i elastycznością.

Jak zrobić detoks kosmetyczki?

● Wyjmij z kosmetyczek, szafek, szuflad i skrytek wszystkie swoje kosmetyki. Nawet te, których nie używasz albo czekają na „odpowiednią okazję”. Rozłóż je na podłodze – będzie wygodniej.

● Pogrupuj kosmetyczki wg przeznaczenia. Osobno szampony, odżywki, balsamy, kremy do twarzy itd. Będzie łatwiej segregować je grupami.

● Weź do ręki każdy z kosmetyków i przeanalizuj jego skład. Nie mniej skrupułów i nie kieruj się sentymentem do danego produktu. Wyrzuć wszystkie kosmetyki, której zawierają:

– parafiny i oleje mineralne, które blokują naturalny proces oddawania wody ze skóry, działają komedogennie, wzmagają przetłuszczanie skóry i przyspieszają jej starzenie;
– SLS-y i SLES-y, czyli wszystkie substancje odpowiedzialne za właściwości myjące i spienianie się produktu, które przy regularnym stosowaniu niszczą barierę ochronną skóry;
– parabeny (innymi słowy: konserwanty), które nierzadko powodują silne podrażnienia skóry, zaburzają równowagę w skórze i mogą nasilać objawy trądziku;
– talk, spotykany najczęściej w kosmetykach kolorowych, który niestety przyczynia się do podrażnień skóry, zaburza pracę gruczołów łojowych, a nawet jest potencjalnie rakotwórczy.

● Ułóż z pozostałych produktów piramidę młodości. To oznacza, że najważniejsze są kosmetyki dopasowane do stanu, wieku i problemów naszej cery. Wszystkie pozostałe wyrzuć.

Poprzedni Post
Pielęgnacja w stylu DIY. Letnie masło do ciała z oleju kokosowego
Następny Post
…nie powrócą już – czyli urodowe pomysły, które z ulgą żegnamy

0 Komentarz

Zostaw Odpowiedź