15 49.0138 8.38624 1 0 4000 1 http://kluczdopiekna.pl 300

Skuteczny, bez aluminium i niedrogi! Jak wybrać antyperspirant?

Na moim blogu znajdziecie dużo porad na temat pielęgnacji i makijażu, ale dziś trochę bardziej na temat higieny i dbania o siebie. Co nam po najlepszym makijażu, kiedy mamy problem z nadmiernym poceniem się i często czujemy się nieświeżo? Ano właśnie.

Opowiem wam o tym, co znajduje się w większości dostępnych na rynku antyperspirantów i dlaczego powinniśmy ich unikać. A także trochę na temat pocenia się w ogóle.

Czy pocenie się to coś złego?

To bardzo dobrze, że się pocisz. I że ja się pocę. Pocenie się to naturalna sprawa, z której wagi często nie zdajemy sobie sprawy. Wiadomo, że spoconemu człowiekowi towarzyszy nieprzyjemne uczucie lepkości i nieświeżości. Warto jednak pamiętać, że pocenie się to oznaka zdrowia. Świadczy o tym, że wszystko jest z nami w porządku, nasz system termoregulacji jest sprawny, a toksyny sprawnie wydalane z organizmu.

Pot jest też swego rodzaju sygnalizatorem, że coś może być nie tak z naszym zdrowiem. Jak to możliwe? W zależności od sytuacji może mieć różny zapach – inny, kiedy się stresujemy, a inny, kiedy na coś chorujemy. Tak samo, jak odmienny może być jego skład, uzależniony od tego, które gruczoły potowe go wydzielają. Nie jestem biologiem, więc poprzestanę tylko na tym, że pot jest człowiekowi potrzebny.

Ciekawostka. Czy wiesz, że pot każdej osoby ma nieco inny zapach?

Nadmierne pocenie się – to problem

Choć początek tekstu mógł sugerować, że pocenie się jest spoko i mamy je zaakceptować, to wcale was do tego nie namawiam. Nikt nie chce się czuć nieświeżo, zwłaszcza gdy ma problem z nadmiernym poceniem się. Gruczoły potowe zaczynają wariować często w najmniej odpowiednich momentach, pot przenosi się na ubrania, a my zaczynamy wyglądać i czuć się niezbyt dobrze.

I choć pocenie się to mechanizm naprawdę zmyślny i bardzo nam potrzebny, to całkowicie rozumiem potrzebę zahamowania pocenia się w okolicy pach, na dłoniach, stopach lub twarzy. Możemy to zrobić na kilka sposobów, ale najpopularniejsze są dezodoranty i antyperspiranty.

Dezodorant a antyperspirant (różnice)

Najpierw muszę wyjaśnić wam różnicę między dezodorantem a antyperspirantem. Sprawa jest bardzo prosta, choć i jeden, i drugi kosmetyk służą do radzenia sobie z niechcianym potem. Dezodorant działa jak odświeżacz powietrza – maskuje brzydki zapach i pozwala zachować świeżość. Natomiast antyperspirant blokuje na jakiś czas działanie gruczołów potowych, a więc hamuje wydzielanie potu. Nie tylko odświeża, ale zapobiega też uczuciu lepkości.

Ja zdecydowanie preferuję antyperspiranty, bo mam dzięki nim pewność, że będę czuła się świeżo niezależnie do warunków, przez cały dzień.

Jeśli jednak nie macie dużego problemu z poceniem się, ale czasami brakuje wam nutki świeżości, to wybrałabym na waszym miejscu zwykły dezodorant. Nie ma co niepotrzebnie blokować gruczołów potowych i narażać się na działanie nieciekawych składników antyperspirantów.

Jaki antyperspirant jest najlepszy?

Liczycie zapewne, że polecę wam konkretne produkty. Nie zrobię tego, bo z antyperspirantem jest, jak z ubraniem – każdemu będzie pasowało inne. Ważne, żeby się w nim dobrze czuć, a nie nosić to, co wybierają wszyscy. Nie zostawię was jednak bez żadnych wskazówek!

Dobry antyperspirant to taki, który:

  •  zawiera składniki neutralizujące nieprzyjemny zapach,
  •  ma w składzie olejki eteryczne o działaniu antybakteryjnym i świeżym zapachu,
  •  nie zawiera parabenów, które przyczyniają się do nowotworów,
  •  bazuje na ziołach i naturalnych zamiennikach dla substancji chemicznych,
  •  nie zawiera soli aluminium, które w tak dużych stężeniach mogą nam szkodzić.

Aluminium w antyperspirantach

Większość dostępnych od ręki antyperspirantów bazuje na związkach soli glinu, czyli inaczej aluminium. To one obkurczają i blokują ujścia gruczołów potowych nawet na 48 godzin. Efekt to non stop sucha skóra, bo przestajemy się pocić. Problem nadmiernego pocenia się zostaje tymczasowo rozwiązany – do najbliższego mycia, kiedy składniki antyperspirantu zostają zmyte ze skóry i odblokowują gruczoły potowe.

Przeciwnicy antyperspirantów najczęściej powołują się na to, że takie produkty blokują naturalne mechanizmy w naszym organizmie. Jednak nie to jest sednem problemu, wiecie?

Duże stężenie aluminium w antyperspirantach sprawia, że zaburzona zostaje naturalna flora bakteryjna znajdująca się na naszej skórze. Pojawia się więcej patogenów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach, a jednocześnie zlikwidowane zostaje bardzo dużo pozytywnych bakterii, które są nam potrzebne. Sole glinu (czyli wspomniane aluminium) może się też przyczyniać do powstawania ziarniaków na fragmentach skóry, na które nakładamy antyperspirant. O innych negatywnych skutkach nie będę już nawet pisała, ale miejsce świadomość, że dezodoranty z aluminium to jest rozwiązanie, które wam odradzam.

Dobra alternatywa to ałun – kryształ o działaniu antyseptycznym i ściągającym.

Jaki antyperspirant wybrać?

Oprócz tego, że może mieć różny skład i blokować pocenie się w taki lub innych sposób, antyperspirant może mieć też różne formy. Zawsze wybierajmy antyperspiranty naturalne, czyli bez soli aluminium i z naturalnymi składnikami przeciwdziałającymi nadmiernej potliwości. Formę dostosowujmy natomiast do swoich potrzeb i preferencji:

  •  antyperspirant w kulce ma silniejsze działanie blokujące, dlatego można go użyć tylko raz dziennie (najlepiej po kąpieli), aby zachować świeżość na cały dzień,
  •  antyperspirant w sprayu też blokuje pracę gruczołów potowych, ale z uwagi na formę mgiełki działa słabiej, za to jest wygodniejszy i można łatwo użyć go w trakcie dnia.
Poprzedni Post
Peeling peelingowi nie równy. Gommage, enzymatyczny, mechaniczny – który wybierasz?
Następny Post
Moje domowe sposoby na oczyszczanie twarzy krok po kroku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *